Zimne nóżki, czyli galareta wieprzowa
Wieprzowe nóżki i golonkę gotować powoli z warzywami korzeniowymi, aby kolagen przeszedł do wywaru. Rozdrobnione mięso i marchew zalać przecedzonym płynem, a następnie schłodzić, aż galareta naturalnie stężeje. Podawać na zimno z niewielką ilością octu jabłkowego.
Zimne nóżki to powszechnie używana polska nazwa wieprzowiny zastygłej w wytrawnym wywarze. Nazwy różnią się regionalnie: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wymienia galart jako nazwę wielkopolską, a w innych regionach spotyka się między innymi określenia studzienina i zylc. Ta wersja wykorzystuje nóżki wieprzowe i warzywa, ale nie jest przedstawiana jako jeden uniwersalny przepis regionalny.
Nóżki dostarczają kolagenu, który po długim gotowaniu sprawia, że wywar miękko tężeje podczas chłodzenia. Golonka zapewnia delikatne mięso, a niewielka ilość chudej łopatki uzupełnia każdą porcję. Marchew pozostaje w gotowej galarecie, nadając jej kolor i łagodną słodycz; pozostałe korzenie i opalona cebula aromatyzują wywar przed przecedzeniem.
Gotowanie trwa kilka godzin, ale przez większość tego czasu nie wymaga aktywnej pracy. Utrzymywać łagodne pyrkanie, aby wywar pozostał w miarę klarowny, a przed porcjowaniem dokładnie usunąć wszystkie kości. Napełnione, płytkie naczynia szybko schłodzić i wstawić do lodówki, aż galareta całkowicie stężeje. To łatwo psujące się danie po obróbce cieplnej, które trzeba przechowywać w chłodzie.


