Colombo de poulet — gwadelupskie colombo z kurczaka
Colombo z kurczaka nie jest po prostu wersją przepisu z koźlęciną po zamianie mięsa. Ten gwadelupski wariant zaczyna się od krótkiego podprażenia graines à roussir, czyli mieszanki kminu rzymskiego, kozieradki i żółtej gorczycy. Dopiero potem do naczynia trafiają kawałki kurczaka z kością, przyprawa colombo, bakłażan i ziemniaki. Ten pierwszy etap nadaje sosowi osobny profil aromatyczny zanim pojawi się właściwa mieszanka colombo.
Kurczak otrzymuje znacznie krótszą marynatę niż cabri. Dwie godziny w lodówce wystarczają do przyprawienia mięsa cytrusami, czosnkiem i cebulą, natomiast drób nie potrzebuje tak długiego zmiękczania tkanki łącznej jak łopatka koźlęca. Czas gotowania jest więc zbudowany wokół miękkich warzyw i potwierdzonego termometrem punktu 74 °C w najgrubszej części kurczaka, przy czym sonda nie może dotykać kości.
Ziemniaki i bakłażan są częścią logiki tej wersji dania. Ziemniaki chłoną przyprawiony płyn, lecz przy kawałkach wielkości 3 cm powinny pozostać rozpoznawalne. Bakłażan mięknie i zaokrągla konsystencję sosu. Końcowe 10 minut bez pokrywki ma jedynie skoncentrować płyn do błyszczącej, łatwej do nabierania łyżką konsystencji, a nie zamienić colombo w ciężką pastę curry.


