Moules à la normande z cydrem i śmietanką
Moules à la normande różnią się od marinières przede wszystkim płynem bazowym i sposobem wykończenia. Tutaj mule otwierają się w wytrawnym normandzkim cydrze brut, nie w białym winie. Po wyjęciu muszli płyn jest przecedzany i redukowany, a dopiero potem łączony ze śmietanką. W tej konkretnej wersji nie ma curry, Pineau des Charentes, pomidorów, sera ani Calvadosu.
Cydr wnosi kwasowość i aromat jabłka, ale sos nie powinien być wodnisty. Dlatego po ugotowaniu muli płyn trzeba zredukować mniej więcej o jedną trzecią, zanim trafi do niego śmietanka. To pozwala zachować smak cydru bez długiego gotowania już ugotowanych muli. Pietruszka pojawia się dopiero na końcu, a mule wracają do sosu tylko na dwie minuty.
Tak jak przy innych potrawach z żywych muli, bezpieczeństwo zaczyna się przed gotowaniem. Pęknięte muszle i te, które nie zamykają się po stuknięciu, należy wyrzucić. Muszli nie moczy się w słodkiej wodzie. Po gotowaniu wszystkie pozostające zamknięte mule również trzeba odrzucić, a resztę podać natychmiast, zanim długie przetrzymywanie w gorącym garnku pogorszy ich teksturę.


