Strudel orzechowy z miękkiego ciasta drożdżowego i gęstego nadzienia z orzechów związanych mlekiem
Štrudla sa orasima opiera się na proporcji ważniejszej niż dekoracja: miękkiego ciasta drożdżowego musi być dość, aby utrzymało hojne orzechowe nadzienie, ale nie tak dużo, by powstał chleb z cienkim paskiem farszu. Ciasto jest lekko wzbogacone mlekiem, masłem i jajkiem, a nadzienie powstaje z mielonych orzechów zwilżonych gorącym mlekiem. Po zwinięciu oba elementy powinny upiec się w wyraźną spiralę, w której miękisz pozostaje delikatny, a warstwa orzechów wilgotna, lecz nie kleista.
W serbskich domowych wersjach ciasto bywa bardzo różne. Niektóre przepisy zawierają jogurt, proszek do pieczenia, skórkę cytrusową lub więcej jajek, inne przypominają prostsze ciasto chlebowe. Nadzienie może być bardzo słodkie albo tylko lekko dosłodzone. Tutaj proporcja jest celowo prosta: jedno ciasto drożdżowe, jedno nadzienie orzechowe i dwa bochenki. Dzięki temu metoda jest powtarzalna, a smak pozostaje skoncentrowany na prażonym aromacie orzechów zamiast na wielu dodatkach zapachowych.
Najłatwiej zapanować nad nadzieniem jeszcze przed zwijaniem. Gorące mleko pęcznieje w mielonych orzechach i rozpuszcza cukier, lecz masa nie może zmienić się w lejący krem. Łyżka przeciągnięta przez miskę powinna zostawić miękki ślad. Jeśli nadzienie płynie, może wypychać się przez spiralę podczas wyrastania albo po pieczeniu tworzyć ciężkie, wilgotne pasma. Przestudzenie go do temperatury tylko lekko ciepłej chroni również ciasto drożdżowe przed nadmiernym ciepłem.
Pierwsze wyrastanie rozwija pęcherzyki gazu i elastyczność, a drugie, krótsze, rozluźnia już napełnione i zwinięte bochenki. Tych etapów nie można zastąpić dłuższym pieczeniem. Rolada włożona do piekarnika od razu po uformowaniu łatwiej szeroko pęka, bo ciasto jest nadal napięte. Z kolei nadmiernie wyrośnięty ciężki bochenek z nadzieniem może stracić stabilność spirali. Właściwy sygnał to umiarkowane zwiększenie objętości i powierzchnia ciasta, która wydaje się napowietrzona, a nie napięta.
Kolor powierzchni jest pomocny, ale przy gęstym środku orzechowym nie wystarcza. Piekarnik utrzymuje się w temperaturze 180 °C, a bochenki piecze do momentu, gdy patyczek wbity w warstwę ciasta nie wyciąga surowej, lepkiej masy. Taka kontrola środka zapobiega częstemu problemowi: rumianej górze i niedopieczonemu ciastu tam, gdzie nadzienie izoluje wewnętrzne warstwy. Pełne studzenie pozwala następnie ustabilizować strukturę skrobi, dzięki czemu na przekroju widać oddzielną warstwę orzechów i miękiszu zamiast ściśniętych wilgotnych pasów.
Dobry strudel orzechowy powinien być konkretny, ale nie ciężki. Bochenek ma kroić się czysto, nadzienie powinno trzymać się razem zamiast wysypywać, a ciasto lekko uginać się wokół spirali zamiast kruszyć. Te cechy wynikają z odpowiedniej konsystencji farszu, dwóch kontrolowanych wyrastań i pełnego wypieczenia, a nie z przesadnego wzbogacania ciasta.