Smażony karp po serbsku z papryką, mąką pszenną i mąką kukurydzianą
Pržena rečna riba to szeroka nazwa, a nie receptura przypisana jednemu gatunkowi. Aby uzyskać powtarzalną serbską wersję, ten przepis wybiera karpia i kroi go na dzwonka z ością o grubości około 2 cm. Karp jest częsty na serbskich stołach z rybami, a forma dzwonek dobrze znosi smażenie, ponieważ centralna ość pomaga mięsu zachować strukturę, podczas gdy na zewnątrz tworzy się wyraźna skórka.
Panierka jest celowo cienka. Mąka pszenna zapewnia przyczepność, mąka kukurydziana daje suchszą, ziarnistą chrupkość, a słodka papryka barwi skórkę. Nie ma tu ciasta ani jajka. Ma to znaczenie dla końcowej tekstury: cienka osłona z mąki i kukurydzy ściśle przylega do ryby i pozostaje chrupiąca, jeśli dzwonko zostanie od razu odsączone po smażeniu.
Woda na powierzchni jest wrogiem zarówno bezpieczeństwa, jak i tekstury podczas pracy z gorącym olejem. Dzwonka osusza się przed doprawieniem, a nadmiar panierki strząsa przed włożeniem na patelnię. Mokry kawałek mocniej rozpryskuje olej, obniża temperaturę smażenia i tworzy kleiste miejsca, w których mąka zamienia się w pastę. Osuszenie ułatwia także ocenę, czy panierka jest cienka i równa.
Temperaturę oleju utrzymuje się w okolicach 175–180 °C. Pierwsza partia nie powinna tak mocno schłodzić tłuszczu, aby ryba zaczęła się w nim dusić, a drugiej partii nie należy dodawać, dopóki temperatura się nie odbuduje. Dwie nieprzeładowane partie zajmują zatem około 24 minut łącznie. To liczba planistyczna; o dokładnym momencie gotowości nadal decydują grubość dzwonek i szybkość odzyskiwania temperatury przez patelnię.
Złocisty kolor jest wskaźnikiem jakości, ale nie jedynym wskaźnikiem bezpieczeństwa. Ryba jest bezpieczna przy 63 °C w najgrubszej części mięsa, a końcówka termometru powinna omijać centralną ość, ponieważ kość może zniekształcić odczyt. Jednocześnie mięso powinno stać się nieprzezroczyste i rozdzielać na wilgotne płatki. Obie kontrole pomagają uniknąć częstego błędu: ciemnej skórki wokół niedogotowanego środka.
W realistycznym oszacowaniu wartości odżywczych liczy się tylko olej faktycznie zatrzymany przez rybę. Na patelni może znajdować się 1000 ml, aby zapewnić bezpieczną głębokość smażenia, ale większość zostaje wyrzucona po gotowaniu. W tej partii zakłada się zatrzymanie około 120 g w całych czterech porcjach, zamiast traktować cały tłuszcz do smażenia jako spożyty.