Serbski pileći paprikaš z kurczakiem, ziemniakami, cebulą i słodką papryką
Pileći paprikaš opiera się bardziej na papryce, cebuli i powolnym gotowaniu niż na zagęstniku. Wywar powinien pozostać na tyle luźny, by jeść go łyżką, ale zmiękczona cebula i skrobia ziemniaczana mają nadać mu wyraźną pełnię. Kurczak i ziemniaki zachowują widoczne, oddzielne kawałki; danie nie ma zmieniać się w puree ani sos zagęszczony śmietaną.
Udka z kurczaka dobrze znoszą tę metodę, ponieważ pozostają soczyste zarówno podczas rumienienia, jak i 35-minutowego gotowania. Kawałki bez kości ułatwiają powtarzalne porcjowanie, ale pozostają duże, aby nie rozpadły się w wywarze. Rumienienie jest celowo lekkie: chodzi o wytrawną bazę smaku, a nie twardą skórkę wymagającą później długiego deglasowania.
Cebula dostaje własne dziesięć minut gotowania, ponieważ musi zmięknąć przed dodaniem płynu. Świeża słodka papryka gotuje się razem z nią i staje częścią aromatycznej bazy. Mielona słodka papryka trafia do garnka dopiero po zmniejszeniu ognia, a płyn pojawia się niemal natychmiast. Taka kolejność chroni przyprawę przed goryczą, która powstaje przy przypaleniu w suchym, gorącym tłuszczu.
Ziemniaki i marchew trafiają do garnka dopiero na etap gotowania. Ich rozmiar jest częścią obliczenia czasu: kawałki ziemniaków 3 cm potrzebują dość długo, by zmięknąć, ale jednocześnie powinny zachować kształt. Gwałtowne wrzenie zaokrągliłoby ich krawędzie i zmęciło wywar, dlatego zawartość garnka gotuje się łagodnie przy częściowo założonej pokrywce.
Bezpieczeństwo żywności i konsystencję ocenia się oddzielnie. Drób musi osiągnąć 74 °C w najgrubszych kawałkach, ale prawidłowy odczyt termometru nie gwarantuje miękkich ziemniaków. Z kolei miękki ziemniak nic nie mówi o temperaturze środka kurczaka. Przed zdjęciem garnka z ognia muszą zostać spełnione oba warunki.
Gulasz najlepiej podawać niedługo po ugotowaniu, ponieważ ziemniaki nadal wchłaniają płyn podczas stania. Resztki pozostają użyteczne, lecz następnego dnia wywar będzie gęstszy. Łagodne odgrzanie do 74 °C przywraca temperaturę podania bez rozbijania kawałków ziemniaka, a niewielki dodatek wody może rozluźnić danie, jeśli po schłodzeniu stało się zbyt zwarte.