Serbski burek sa sirom z białym serem i chrupiącym ciastem filo
Burek sa sirom to serowa odmiana szerokiej rodziny bureków, czyli wypieków, których nazwy, kształty i nadzienia zmieniają się na Bałkanach. W Serbii, szczególnie w kulturze piekarni, słowo „burek” może bez problemu oznaczać okrągły placek nadziewany zarówno serem, jak i mięsem. Niš jest szczególnie kojarzony z burekiem i celebruje ten wypiek podczas własnych Dni Bureka. Ten przepis pozostaje w obrębie serbskiego użycia tej nazwy i skupia się na prostym domowym sposobie z gotowym ciastem filo.
Lista składników jest celowo krótka: filo, pełnotłusty biały ser solankowy, woda, olej słonecznikowy i niewielka odmierzona ilość soli. Nie ma tu jajek, jogurtu ani śmietany. To ważne, ponieważ tekstura pozostaje dzięki temu wyraźnie odmienna od gibanicy z tego batcha. Burek powinien mieć nieregularne warstwy ciasta z kieszonkami sera, a nie miękkie, jajeczne nadzienie wiążące płaty w jedną masę.
Mieszanka oleju i wody kontroluje zarówno delikatność, jak i chrupkość. Woda lekko nawilża wewnętrzne filo, aby fałdy nie wypiekły się na kruche jak papier płatki, natomiast olej oddziela warstwy i wspiera rumienienie. Ponieważ olej i woda szybko się rozdzielają, przed każdym kolejnym skrapianiem mieszankę trzeba krótko roztrzepać. Przelanie jednego miejsca i pozostawienie innego suchego daje dokładnie tę nierówną teksturę, której metoda ma zapobiec.
Okrągła forma o średnicy 28 cm pasuje do tej ilości ciasta. Kilka płatów bazowych układa się tak, aby ich brzegi zwisały poza rant, a pozostałe luźno zgniata do środka. Ser rozprowadza się przez całą głębokość placka, zamiast układać go w jednym ciężkim pasie. Zwisające płaty na końcu składa się na wierzch, tworząc zamknięty okrągły pakiet z chrupiącymi powierzchniami zewnętrznymi i bardziej miękkim wnętrzem.
Pełnotłusty biały ser nadaje nadzieniu słony, lekko kwaskowy charakter. Ser należy pokruszyć, a nie blendować, i powinien być na tyle zwarty, by nie uwalniał kałuży serwatki. Dodatkowe 5 g soli trafia do mieszanki oleju z wodą, więc bardzo słony ser może sprawić, że gotowy placek będzie wyraźnie bardziej słony niż sugeruje wyliczenie wartości odżywczych. Przepis zakłada ser o pełnym smaku, ale nie przesadnie mocno peklowany w solance.
W 180 °C burek potrzebuje około 40–45 minut. Najważniejsze oznaki gotowości to głęboko złocisty wierzch, chrupiący rant i środek, który przy poruszeniu formą wydaje się gorący i zwarty, a nie mokry. Blade filo zwykle oznacza, że dolne warstwy nie zdążyły jeszcze wyschnąć i się zrumienić. Następnie placek odpoczywa 10 minut, czyli wystarczająco długo, by para się ustabilizowała bez utraty chrupkości skórki.
Burek sa sirom często jada się na ciepło na śniadanie, nierzadko z jogurtem. Jest też na tyle sycący, by podać go jako przekąskę lub prosty posiłek. Wydajność ośmiu porcji zakłada kliny wycięte z jednego okrągłego placka o średnicy 28 cm; jogurt i wszelkie inne dodatki nie są uwzględnione w obliczeniu wartości odżywczych.